Historia Asrata
Asrat ma rodziców i siostrę, która mieszka w ośrodku fundacji. Już rok temu spotkaliśmy ich razem w tej samej okolicy i zaprosiliśmy do ośrodka na zajęcia otwarte. Ojciec jest niewidomy i żebrze na ulicy. Matka również często wychodzi na ulicę, ale ostatnio otrzymała diagnozę ostrej cukrzycy, a jej stan zdrowia nie pozwalał na normalne funkcjonowanie. Sześcioletnią siostrę w krótkim czasie zakwaterowaliśmy w ośrodku, a Asrata zapraszaliśmy, by kontynuował zajęcia w ośrodku razem z innymi licznymi chłopcami, którzy w nich uczestniczyli. Asrat jednak po krótkim czasie przestał przychodzić na zajęcia. Nadal zajmował się głównie żebraniem, zbieraniem złomu i pustych butelek. Dopiero po ponad półrocznej przerwie zaczął na nowo uczestniczyć wraz z innymi dziećmi z okolicy. Choć Asrat nadal trzyma się ze swoją rodziną, jego sytuacja w domu jest tragicznie ciężka. Wydaje się, że jedyną opcją zmiany dla tego chłopca, jest zamieszkanie w ośrodku i rozpoczęcie formalnej szkoły. Wciąż jednak nie mamy miejsca, by go przyjąć. Na razie o stworzeniu kolejnego ośrodka.
Naszą misją jest kompleksowa pomoc dzieciom ulicy w Etiopii w Afryce.
