Dzieci już się u nas dość zadomowiły. Niestety kolejny chłopiec nas opuścił. Adisu jest jednym z chłopców, którzy dołączyli do nas niedawno. Ponadto nie mieliśmy okazji go poznać przed przyjęciem do ośrodka jako że dostaliśmy go za pośrednictwem Biura Spraw Kobiet i Dzieci.
Adisu był z nami około dwa tygodnie. Już wcześniej dopytywał razem z Seifu (który już wtedy nas opuścił) o możliwość odwiedzenia domu, ale wtedy po rozmowach zdecydował się zostać.
Później sam podburzał innych chłopców. Pod koniec zaczął bardzo przeszkadzać w zajęciach. W końcu oświadczył nam, że chce opuścić ośrodek. Twierdził, że chce wrócić do domu.
Wg zeznań chłopców cała czwórka spędziła na ulicy tylko dwa tygodnie.
Jednak pamiętam, że jak się u nas zjawili miałam wrażenie jakby byli już bardzo wdrożeni w ten sposób życia.  Dzieci ulicy mają to do siebie, że często nie mówią całej prawdy. Być może tak było. Jeśli tak, to wierzę, że faktycznie Adisu wrócił już albo wkrótce pojedzie do swojej rodziny na wiosce.

Dzisiaj wprowadziliśmy w życie nowy rozkład zajęć. Prawie wszystkie lekcje będą od teraz w dwóch grupach- jedna zaczyna praktycznie od zera, od nauki liter, druga grupa jest bardziej zaawansowana. Dzisiaj uczyli się na przykład naszych, tj. międzynarodowych nazw miesięcy po angielsku. W Etiopii rok zaczyna się w połowie września, wszystkie miesiące mają równo po 30 dni, oprócz trzynastego miesiąca, który trwa tylko tydzień. Nauczyciel musiał więc zacząć od wyjaśnienia wszystkich tych różnic.