Nowa zrzutka- wyzwanie dla nas wszystkich, a zarazem nasze być albo nie być.
Sprawa jest naprawdę poważna, bo chodzi o czynsz, czyli opłacenie miejsca, w którym nadal będziemy mogli pracować z dziećmi ulicy, by zmieniać ich życie. Kwota jest dość duża, bo niestety musimy zapłacić za cały rok z góry (tak to już w Etiopii działa). Dlatego prosimy o wsparcie:
lub na nasze konto w banku.

Moje zajęcia z podopiecznymi to w dużej mierze sztuka tj. plastyka i muzyka. Może komuś się wydawać, że to tylko zabawa, ale ja uważam, że to coś więcej. Oczywiście daje jakąś frajdę, ale uczy też jak zrobić coś z niczego, praktycznych umiejętności manualnych, estetyki, kreatywności. Pamiętam jak któregoś razu gdy poprosiłam o przerysowanie prostego rysunku krok po kroku w trakcie szkolenia dla nauczycieli przedszkola. Kompletnienie poradzili sobie z tym zadaniem. Niestety zmysł artystyczny wśród większości Etiopczyków jest słaby. Przeważnie dlatego, że nie mają do czynienia z żadnymi tego typu pracami/zabawami w dzieciństwie. Naszym chłopcom daję taką szansę