Wypadek na uniwersytecie w Auasie
Wypadek poruszył całe miasto. Od poniedziałku w całej Etiopii trwają egzaminy państwowe (coś jak matura). W tym roku aby uniemożliwić nieuczciwość w czasie egzaminów, wszyscy uczniowie podchodzący do egzaminów przez kilka dni przebywają na uczelniach bez możliwości wychodzenia z terenu akademickiego i korzystania z telefonów. Wczoraj na jednym uniwersytecie w Auasie pod ciężarem wielu uczniów zawalił się most. Kilkaset uczniów zostało rannych. Oficjalnie zginęła jedna osoba. Wiadomość o wypadku szybko rozprzestrzeniła się w mieście. Jako że bardzo dużo ludzi ma kogoś w rodzinie kto przystępował do egzaminów, szybko też zaczęła się panika. Ludzie ruszyli w kierunku szpitali, do których przewieziono uczniów a także do uczelni. Nie było przecież możliwości porozumienia się z osobami na terenie uczelni. Bramy były zamknięte i nie chciano wpuścić rodzin uczniów, ale te zrobiły to siłą. Ostatecznie wszyscy uczniowie wyszli na kilka godzin, żeby móc poinformować rodziny, że żyją i nic im się nie stało, po czym wrócili, by kontynuować egzaminy. Panika w mieście ustała. Co było przyczyną wypadku? Być może zła konstrukcja mostu, ale niestety bardzo możliwe, że ktoś uszkodził most specjalnie.
Uczniowie od dłuższego czasu wyrażali niezadowolenie w powodu wprowadzenia nowego systemu egzaminacyjnego. W poprzednich latach zawsze były przecieki egzaminów do internetu, uczniowie pomagali sobie nawzajem, a nawet pomagali im sami nauczyciele. W tym roku wprowadzono bardzo dużo zmian, by temu zaradzić.
Naszą misją jest kompleksowa pomoc dzieciom ulicy w Etiopii w Afryce.
