Życie na ulicy
Kawałek ogrodzonej ziemi tuż obok chodnika, gdzie rośnie drzewo. Trawy nie ma, bo to miejsce służy jako noclegownia dla co najmniej kilku chłopców. Na ziemi rozkładają kartony. Obok jest dość wysoki mur, gdzie wdrapują się i przechowują worki ze swoimi rzeczami osobistymi. Kilka ubrań. Oczywiście nie ma tam niczego wartościowego, bo nawet gdyby było to ktoś z łatwością mógłby to ukraść. Potargane i brudne ciuchy nie są dla nikogo atrakcyjnym towarem. Do takich miejsc trafiamy, by zapraszać dzieci do udziału w oratorium, które jest pierwszym krokiem ku lepszej przyszłości. W czasie zajęć przygotowujemy dzieci do pójścia do szkoły. Nie chodzi o to, że w przeciągu paru miesięcy dzieci nadrobią wszystkie szkolne zaległości- raczej o to, żeby nauczyły się zwykłej systematyczności. Muszą pokazać, że im zależy. Uczymy je dyscypliny, higieny osobistej, bawimy się z nimi, by miały więcej motywacji. Wiele dzieci, które żyją na ulicy dłuższy czas, potrzebuje trochę czasu, żeby się przełamać. Trzymajmy za nie kciuki i módlmy się, by szybko się nie poddały!
Naszą misją jest kompleksowa pomoc dzieciom ulicy w Etiopii w Afryce.
