Z powodu zamieszek politycznych w całym kraju przez dłuższy czas nie działał internet, dlatego odwiedzających tą stronę, uprzejmie prosimy o zrozumienie braku nowych informacji. W Awassie jest pokój, więc nie zagraża nam żadne niebezpieczeństwo.

 

W ośrodku nadal mamy ośmiu chłopców w tym samym składzie. Wszyscy pilnie się uczą i robią  całkiem niezłe postępy w nauce. Uczą się w dwóch grupach- mniej (Tamru, Tarekegn, Solomon i Erdachew) i bardziej zaawansowanej (Habtamu, Estifanos, Abraham i Binyam). Nasz Tamru jest już komunikatywny w języku amharskim. Tarekegn umie cały alfabet amharski i angielski. Habtamu wszystko szybko łapie i pamięta z lekcji, dlatego sam z siebie czyta i uczy się z różnych książek po amharsku i po angielsku. Estifanos też czyta, ale z reguły sięga po ksiązki i artykuły o tematyce religijnej (w przyszłości chce zostać księdzem). Binyam również jest bardzo ambitny i wolny czas spędza na nauce i czytaniu.

Abraham i Erdachew bardzo chcieli jechać do swoich domów na wiosce, ale ze względu na ryzyko zakażenia koronawirsuem, który ostatnio bardzo się rozprzestrzenił, zwłaszcza na wioskach, zawiesiliśmy jakiekolwiek wizyty.

 

Solomonowi odnawiała się wydzielina ropna na skórze głowy i już trzeci raz podjął leczenie. W tej chwili ma się już zdecydowanie lepiej i mamy nadzieję, że tym razem przejdzie mu całkowicie.

Mamy nową wolontariuszkę Nadię, która z wykształcenia jest pielęgniarką. Raz w tygodniu prowadzi lekcję na temat zdrowia i higieny.

 

Za to zwolnił się Binyam, naz pracownik socjalny. Na ten moment, jako że nie wychodzimy nigdzie poza ośrodek, nie przyjęliśmy nikogo w jego miejsce, jednak w niedalekiej przyszłości chcemy to uczynić. Jeśli sytuacja z koronawirusem się poprawi i szkoły będą otwarte, chcemy, by nasi chłopcy zaczęli rok szkolny już w miejscu swojego zamieszkania. Dlatego zanim to nastąpi czeka nas dużo pracy związanej z ich reintegracją z rodzinami. Jeśli jednak szkoły nadal będą zamknięte, pewnie trochę się z tym wstrzymamy.